4 NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W UMOWACH IT | Kancelaria IT | Prawo & IT

4 NAJCZĘSTSZE BŁĘDY W UMOWACH IT

3 CYBERZAGROŻENIA DLA TWOJEGO BIZNESU
8 kwietnia 2020
JAK WYBRAĆ ODPOWIEDNIĄ KANCELARIĘ PRAWNĄ DLA BRANŻY IT?
15 czerwca 2020
 

Braki w Definicjach umownych

Punkt w umowie dotyczący definicji umownych, często traktowany jest po macoszemu. Każde określenie specjalistyczne powinno być zdefiniowane w części definicyjnej. Aby uniknąć nieporozumień, należy ze szczególną dbałością w dalszej części umowy korzystać z określeń zawartych w części definicyjnej.

Jeśli jakaś definicja wydaje się być niejasna – to najwyraźniej nie jest właściwa. Specjaliści IT często nie zgłaszają zastrzeżeń co do treści definicji. Jeśli definicja jest niejasna np. ze względu na prawniczy język – powinna zostać zmieniona tak aby stronom umowy nie pozostawiała wątpliwości.

Najczęściej w umowach nie definiuje się lub niewłaściwie definiuje się:

  • Infrastruktury zamawiającego (powinna zostać opisana w załączniku o tym tytule) często zdarza się, że infrastruktura nie posiada cech deklarowanych przez zamawiającego, tym samym nie jest możliwe wdrożenie projektu IT. Zamawiający twierdzi, że przekazał wszystkie informacje o infrastrukturze, wykonawca ma zupełnie odmienne zdanie. Warto więc szczegółowo opisać elementy infrastruktury aby następnie uniknąć nieporozumień.
  • SLA czyli postanowienia dotyczące jakości usług informatycznych – powinno określać zasady usuwania błędów lub parametry dotyczące działania Oprogramowania.
  • Błąd – definicja błędu oraz kategorie błędów. Kategoria błędu powinna być powiązana z oczekiwaną reakcją wykonawcy.
Uwaga! W kontraktach zagranicznych trzeba zwrócić uwagę na często prozaiczne terminy takie jak np. „dzień roboczy”, „godziny robocze”.

Przedmiot umowy

Często opisany jest zbyt ogólnie. Należy pamiętać, jeśli od Wykonawcy oczekujemy np. szkolenia w zakresie korzystania z oprogramowania, to również powinno znaleźć się w przedmiocie umowy.

 
 
 
 

RODO

Tak, to najczęściej wpisywane hasło w wyszukiwarkę Google w 2018r. jest często pomijane przy umowach. Często wydaje się, że jedna klauzula dotycząca ochrony danych wystarczy. W przypadku specyfiki umów IT trzeba zadbać o wiele więcej.

RODO m.in. wprowadziło zasadę „privacy by design”. Podstawową privacy by design jest „wbudowanie” zasad ochrony prywatności w każdy projekt zakładający przetwarzanie danych osobowych w taki sposób, aby od samego początku jego istnienia ochrona prywatności stanowiła jego część.

Podobnie z zasadą prywatności w ustawieniach domyślnych, którą ustawodawca nazwał privacy by default. Konstruowanie serwisów internetowych zgodnie z tymi zasadami pozwoli nam na uniknięcie problemów z danymi osobowymi już w fazie korzystania z serwisu przez naszych klientów.

W odpowiedzi na pytanie czy wprowadzenie wspomnianych zasad jest obowiązkiem?

Przytoczę treść art. 25 RODO

„uwzględniając stan wiedzy technicznej, koszt wdrażania oraz charakter, zakres, kontekst i cele przetwarzania oraz ryzyko naruszenia praw lub wolności osób fizycznych o różnym prawdopodobieństwie wystąpienia i wadze zagrożenia wynikające z przetwarzania, administrator – zarówno przy określaniu sposobów przetwarzania, jak i w czasie samego przetwarzania – wdraża odpowiednie środki techniczne i organizacyjne, takie jak pseudonimizacja, zaprojektowane w celu skutecznej realizacji zasad ochrony danych, takich jak minimalizacja danych, oraz w celu nadania przetwarzaniu niezbędnych zabezpieczeń, tak by spełnić wymogi niniejszego rozporządzenia oraz chronić prawa osób, których dane dotyczą”.

UWAGA! Ta zasada obowiązuje od 25.05.2018r.

Jeśli potrzebujesz pomocy związanej z RODO, napisz do nas.

Prawa autorskie

Trzeba przyznać, że ciężko znaleźć umowę IT (ogólnie rozumianą) czy na wykonanie strony www, serwisu, sklepu internetowego czy aplikacji, która nie przenosi praw autorskich na Zleceniodawcę. Warto zauważyć, że ze względu na specyfikę umów IT przykładowa strona internetowa, która ma być użyteczna, jest także utworem. W kontekście praw autorskich przekazanie utworu, jest przedmiotem umowy. Pośrednio tak jest przy umowach w branży IT. Jeśli ktoś podniesie zarzut braku praw autorskich do serwisu (czy strony www) może to spowodować konieczność zaprzestania użytkowania np. Serwisu. W takim przypadku przedmiot umowy, czyli Serwis przestaje pełnić swoją podstawową funkcję – czyli być użyteczny dla zamawiającego.

Z tego względu warto zabezpieczyć prawa autorskie karą umowną, jednak przy okazji zabezpieczyć możliwość uzyskania odszkodowania.

Ciekawym rozwiązaniem jest także przeniesienie na Wykonawcę Serwisu ciężaru uczestnictwa w sporze sądowym w razie roszczenia faktycznego autora.

 
 

Jeśli potrzebujesz pomocy w Umowie IT . Zapraszamy do kontaktu


Napisz do nas
Marek Kędziera
Marek Kędziera
Dyrektor ds. IT. Specjalista od Cyberbezpieczeństwa. Nocny Marek otaczający się danymi i dużą porcją algorytmów