Digital Fairness Act. Co nowa regulacja UE zmieni w e-commerce

Digital Fairness Act a e-commerce, przepisy UE dotyczące dark patterns i ochrony konsumentów w sklepach internetowych

Licznik odliczający czas „zamów w ciągu 2 godzin”. Automatycznie zaznaczona zgoda. Dodatkowy produkt, który sam wpada do koszyka. Do tej pory takie praktyki działały w prawnej szarej strefie. Jednak to się właśnie zmienia. Unia Europejska przygotowuje Digital Fairness Act (DFA). To horyzontalne rozporządzenie ma domknąć luki w ochronie konsumenta online. A polski UOKiK już dziś pokazuje, ile kosztuje ignorowanie tego trendu: ponad 31 mln zł kary dla jednego z największych sprzedawców w Europie.

Czym jest Digital Fairness Act

Digital Fairness Act to planowana inicjatywa legislacyjna Komisji Europejskiej. Należy do obszaru ochrony konsumentów. Jej celem jest wzmocnienie pozycji użytkownika wobec platform, sklepów internetowych i aplikacji. Chodzi zwłaszcza o sytuacje, w których decyzję zakupową wymusza projekt interfejsu, a nie świadomy wybór.

Podstawą merytoryczną DFA jest tzw. Digital Fairness Fitness Check. To ocena skuteczności unijnego prawa konsumenckiego, którą Komisja opublikowała w 2024 roku. Wniosek był jednoznaczny. Obowiązujące dyrektywy tylko częściowo odpowiadają na nowe zjawiska. Chodzi na przykład o manipulacyjne wzorce projektowe, uzależniający design oraz personalizację opartą na profilowaniu. Co istotne, prawo konsumenckie jest neutralne technologicznie. Dlatego bywa trudne do zastosowania wobec konkretnych mechanizmów cyfrowych.

DFA ma tę lukę zamknąć. Ponadto Komisja zapowiada projekt jako inicjatywę zarówno prokonsumencką, jak i probiznesową. Rozporządzenie ma uzupełniać Akt o usługach cyfrowych (DSA) oraz Akt o rynkach cyfrowych (DMA). Przy tym nie otwiera ich ponownie.

Co konkretnie obejmie regulacja

Zakres DFA wynika z oceny skuteczności prawa oraz z konsultacji publicznych z 2025 roku. Wiadomo już, że regulacja skupi się na kilku obszarach:

  • Dark patterns (zwodnicze interfejsy): fałszywe liczniki czasu, sztuczna presja niedostępności, ukrywanie informacji oraz tworzenie fałszywej hierarchii wyborów. W grze jest obowiązek projektowania zgodnego z zasadą „fairness by design”.
  • Uzależniający design: mechanizmy, które maksymalizują czas i pieniądze wydawane przez użytkownika. Chodzi na przykład o autoodtwarzanie, nagrody za ciągłą aktywność oraz kary za bezczynność. Przede wszystkim liczy się tu ochrona małoletnich.
  • Nieuczciwa personalizacja i personalizowane ceny: różnicowanie cen na podstawie lokalizacji, urządzenia czy historii przeglądania. Dodatkowo reklama, która wykorzystuje wrażliwość konsumenta, na przykład jego trudną sytuację finansową.
  • Marketing influencerów: przeciwdziałanie nieujawnianym treściom komercyjnym, zwłaszcza wobec odbiorców niepełnoletnich.
  • Pułapki subskrypcyjne: utrudnione rezygnacje oraz drip pricing, czyli ukrywanie części ceny do końcowego etapu zakupu.

Case study: 31 mln zł kary za liczniki czasu

Digital Fairness Act nie tworzy problemu od zera. Raczej formalizuje kierunek, który wyznaczyły już organy krajowe. Najlepszym dowodem jest polska sprawa Amazona.

Na czym polegały zarzuty UOKiK

W 2024 roku Prezes UOKiK wydał decyzję wobec spółki Amazon EU SARL z Luksemburga. Spółka ta sprzedaje na platformie Amazon.pl. Zarzuty dotyczyły wprowadzania konsumentów w błąd. Chodziło o dostępność produktów, terminy dostaw, moment zawarcia umowy oraz zakres usługi „Gwarancja dostawy”.

Jak działał mechanizm

Sedno sprawy to klasyczny dark pattern. Konsumentowi wyświetlano licznik czasu na złożenie zamówienia. Towarzyszyła mu informacja o ograniczonej liczbie sztuk. Komunikat sugerował, że szybki zakup gwarantuje dostawę w danym terminie. W praktyce było jednak inaczej. Jak ustalił Urząd, część zamówień nie docierała na czas lub była anulowana. Powód? Produktu po prostu brakowało w magazynie. W rezultacie presja czasu i sztuczna niedostępność popychały konsumenta do pospiesznej decyzji.

Kara wyniosła ponad 31 mln zł, dokładnie 31 850 141 zł. Ponadto spółka musiała opublikować decyzję na swojej stronie i w mediach społecznościowych. Warto dodać, że decyzja nie była prawomocna. Przedsiębiorca zapowiadał bowiem odwołanie do sądu.

Komentarz prawny

Sprawa Amazona zapadła na gruncie już obowiązujących przepisów. Chodzi o ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów oraz ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. To pokazuje mechanizm, który powtórzy się przy DFA. Dark patterns są bowiem kwalifikowane jako naruszenie zbiorowych interesów konsumentów lub jako nieuczciwa praktyka rynkowa. Dlatego DFA nie wprowadzi rewolucji od zera. Zamiast tego nazwie te praktyki wprost i ujednolici ich definicje w całej Unii. Co więcej, zmniejszy pole do interpretacyjnych sporów. Dla przedsiębiorcy wniosek jest prosty. Dzisiejsza linia orzecznicza opiera się na klauzulach generalnych. Jutro stanie się skodyfikowanym katalogiem zakazów.

To nie jest odosobniony przypadek

Amazon nie jest wyjątkiem. UOKiK ukarał też sieć DUKA kwotą 1,5 mln zł. Powód? Automatyczne dodawanie do koszyka niezamówionych produktów, czyli sneak into basket. Dodatkowo Urząd nakazał zwrot pieniędzy konsumentom. Z kolei portal eBilet odpowiadał za drip pricing. Prezentował cenę minimalną, a pomijał obowiązkowe opłaty serwisowe. Kierunek nadzoru jest więc jasny i konsekwentny.

DFA a przepisy już obowiązujące

Warto zachować precyzję terminologiczną. Digital Fairness Act to na razie zapowiedziana inicjatywa, a nie obowiązujące prawo. Nie oznacza to jednak próżni regulacyjnej. Już dziś artykuł 25 Aktu o usługach cyfrowych zakazuje bardzo dużym platformom manipulacyjnych interfejsów. DFA ma z kolei rozszerzyć tę logikę poza platformy. Obejmie szeroki rynek B2C: sklepy internetowe, aplikacje, gry, usługi subskrypcyjne oraz reklamę influencerów. Innymi słowy, dzisiejszy standard dotyczy wybranych podmiotów. Jutro stanie się spójną, horyzontalną regułą dla całego rynku cyfrowego.

Kalendarium: kiedy DFA zacznie obowiązywać

Poniższy harmonogram wynika z programu prac Komisji Europejskiej na 2026 rok oraz z Agendy Konsumenckiej do 2030 roku. Ma on charakter orientacyjny:

  • IV kwartał 2026: przedstawienie przez Komisję projektu Digital Fairness Act. To projekt, a nie gotowe prawo.
  • Od 2026 do 2027: negocjacje w Parlamencie Europejskim i Radzie.
  • Koniec 2027 (scenariusz prawdopodobny): możliwe przyjęcie aktu.
  • Od 2028 do 2030 (scenariusz orientacyjny): wejście w życie i etapowe stosowanie obowiązków.

Daty mają charakter planistyczny i mogą się zmienić. Kluczowy wniosek jest jednak inny. Firmy mają czas na przygotowanie. Nie mają jednak powodu, by czekać. Praktyki objęte DFA są bowiem egzekwowane już teraz na gruncie prawa krajowego.

Co zrobić już teraz

Nie trzeba czekać na finalny tekst rozporządzenia. Już teraz warto przejrzeć interfejs i ścieżki zakupowe pod kątem ryzyka. W praktyce oznacza to:

  • audyt interfejsu pod kątem elementów manipulacyjnych i uzależniających;
  • weryfikację, czy logika personalizacji i personalizowanych cen jest jasno ujawniana;
  • eliminację domyślnie zaznaczonych zgód oraz preselekcji droższych opcji;
  • uproszczenie rezygnacji z subskrypcji i pełną transparentność ceny od pierwszego ekranu;
  • przegląd współpracy z influencerami pod kątem oznaczania treści komercyjnych;
  • szczególną ostrożność wobec funkcjonalności kierowanych do małoletnich.

Najważniejsze wnioski

  1. DFA to zapowiedziana inicjatywa, a nie obowiązujące prawo. Projekt spodziewany jest w IV kwartale 2026, a stosowanie przepisów realnie od 2028 do 2030 roku.
  2. Praktyki objęte DFA są karane już dziś. Decyzja UOKiK wobec Amazona pokazuje, że dark patterns to realne ryzyko finansowe.
  3. Zakres jest szeroki. Obejmuje zwodnicze interfejsy, uzależniający design, personalizowane ceny, marketing influencerów oraz pułapki subskrypcyjne.
  4. DFA uzupełni DSA i DMA. Rozszerzy logikę artykułu 25 DSA poza platformy na cały rynek B2C.
  5. Czas na przygotowanie jest teraz. Audyt interfejsu i ścieżek zakupowych ograniczy ryzyko regulacyjne jeszcze przed wejściem DFA w życie.

Przygotuj firmę na Digital Fairness Act, zanim zrobi to za Ciebie organ nadzoru

Przeprowadzimy audyt Twojego interfejsu i ścieżek zakupowych pod kątem dark patterns, personalizacji oraz praktyk objętych nadchodzącą regulacją. Otrzymasz konkretną listę ryzyk i rekomendacji. Opieramy ją na aktualnej praktyce decyzyjnej UOKiK i na prawie unijnym.

Skontaktuj się z naszą kancelarią i umów konsultację.

Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Stan prawny na dzień publikacji. Digital Fairness Act pozostaje na etapie prac legislacyjnych, dlatego przedstawione daty mają charakter orientacyjny i mogą ulec zmianie. W celu oceny konkretnej sytuacji prawnej skontaktuj się z kancelarią.

Masz pytania? Napisz do nas:
info@kancelaria-it.pl